Jak przygotować dziecko do żłobka/ przedszkola ? – część teoretyczna dla dziecka

Pomysł posłania naszego PeeM`a do żłobka zrodził się w nas zaraz po skończeniu przez niego pierwszego roczku.  Oddalaliśmy jednak od siebie tę myśl, bo mogliśmy( i nadal możemy) liczyć na pomoc dziadków, którzy mają nieograniczony czas( i energię ). Doszukiwaliśmy się wielu plusów i minusów z jakimi musimy się liczyć podejmując tą decyzję ( ale o tym w części teoretycznej dla rodziców. O tym, jakie mamy spostrzeżenia po miesiącu będzie również 😉 ).

Decyzja została podjęta ! Podjęta dosyć dawno, bo proces rekrutacyjny w naszym publicznym żłobku rozpoczął się już w marcu !

Od czasu ogłoszenia listy przyjętych zaczęłam przeglądać blogi parentingowe w poszukiwaniu ciekawych propozycji książkowych, które w pewien sposób wyjaśniłyby naszemu maluchowi, co wydarzy się we wrześniu. Miały one być czymś na zasadzie terapii przygotowującej do tego wielkiego kroku. Nikt przecież nie chciałby zostać wrzucony na tak głęboką wodę, jaką jest pozostanie w obcym miejscu, z obcymi opiekunkami, z całą grupą obcych dzieci i to BEZ rodziców.

Najbardziej użyteczna okazała się być pozycja

W przedszkolu
Wyd. Olesiejuk
Seria: Obrazki dla maluchów
dsc_5756-edit

Pozycja ta bardzo szczegółowo obrazuje czego możemy się spodziewać w nowym miejscu. Jak wygląda plan dnia, kiedy i dlaczego rozstajemy się z rodzicami, ale również  to, że rodzice ZAWSZE wracają. Pokazują dziecku same zalety, jakie wynikają z uczęszczania do tychże miejsc. Dzieci mogą razem jeść, bawić się, chodzić na spacery, na wycieczki, przygotowywać przedstawienia. Powiem szczerze, że to chyba właśnie dzięki tej pozycji nasz P z tak wielką chęcią w pierwsze dni maszerował uśmiechnięty do żłobka. Cały czas zachwalaliśmy mu nowe miejsce, pokazując czego będzie mógł się tam nauczyć i kogo poznać 🙂

Druga pozycja, to nasza niezawodna

Kicia Kocia w przedszkolu
Wyd. Media Rodzina

dsc_5762-editdsc_5765-edit

Kicie Kocie poznaliśmy za sprawą jej historyjki o pociągach, mamy również część wakacyjną, czyli Kicia Kocia na plaży. Przedstawiona powyżej jest nasza trzecią i zapewne nie ostatnią. To co mi się w niej najbardziej podoba, to fakt, że dziecko bardzo szybko „łapie” i zapamiętuje fabułę, jaka jest przedstawiona w danej części. Książeczkę tą czytaliśmy wiele razy. Ostatnio, delikatnie mówiąc, została rzucona w kąt. Jednak gdy przybliżaliśmy mu tematykę przedszkolną, P sam podreptał do swojego regału i zaczął pokazywać kolejne strony i opowiadać co jest na obrazkach.

Kolejna propozycja to

Misia Marysia i wesoły dzień w przedszkolu
Wyd. Debit

dsc_5770-editdsc_5766-edit

Jak już wypominałam przy okazji recenzji książek wakacyjnych, nie przypadła mi ona gustu, jednakże  rozpędu zamówiłam trzy części, więc jakoś przez nie musimy przebrnąć.
Historyjka ciekawa, dziecko na pewno będzie nią zainteresowane, jednak nie przemawiają do mnie tego typu grafiki. Jako tradycjonalistka wolę rysunki, albo grafiki, które choć stwarzają pozory rysunków 😉 A tak a propo grafiki. Czy widzieliście nową wersję Pszczółki Mai? Nigdy nie pałałam do niej wielką sympatią, ale teraz to jakaś porażka. Nie cierpię takiego unowocześnienia :/

Basia i przedszkole
Wyd. Egmont

dsc_5773-edit

Bohaterkę poznaliśmy za sprawą księgi „Basia i Franek”. Był taki czas, że nasz P przynosił tę właśnie książkę, kładł się na naszym łóżku, a wtedy już wszystko było jasne. Wertujemy całą księgę w tą i spowrotem, pokazujemy co jest na obrazkach, czytamy. Nie żeby mi się to nie podobało, ale po 10 razach miałam już dość.
W kiosku znalazłam tytuł „Basia i przedszkole”, jest to ta sama wersja, która jest dostępna w księgarniach, tylko w cienkiej okładce no i rzecz jasna trochę tańsza.
Ta historia również przypadła nam do gustu. Tym bardziej, że w książeczce akcja rozpoczyna się jesienią, czyli tak jak u nas, Basia chodzi w kaloszach, skacze po kałużach, zbiera liście, czyli wszystko co robimy teraz również i my 🙂

Zuzia idzie do przedszkola
Zuzia śpi w przedszkolu
Wyd. Mądra Mysz

dsc_5786-editdsc_5789-edit

Zuzię pewnie znają Ci, którzy pokochali Basię czy Kicię Kocię. Jest to seria bardzo mądrych opowiastek, która liczy już ponad 30 części! Jeśli wasze dziecko znajduje się w nowej dla niego sytuacji typu szpital, fryzjer, nauka jazdy na rowerze to powinniście rozważyć kupno części adekwatnej do tego, co czeka wasza pociechę. W prosty sposób i za niewielką cenę możecie zaoszczędzić dziecku nerwów, bo czasami dużo lepiej dociera do malucha coś, co jest przedstawione w formie historii czytanej na dobranoc niż to co przekazujemy mu słownie

Wpis powstał w ramach projektu

przygody-z-ksiazka-logo2 (2)

Reklamy

3 myśli na temat “Jak przygotować dziecko do żłobka/ przedszkola ? – część teoretyczna dla dziecka

  1. […] Możecie też podrzucać dziecku książeczki o tematyce przedszkolnej. Najlepiej jeszcze jeśli bohaterów już wcześniej znają, a teraz zobaczą jak radzą sobie w nowej sytuacji oraz że niesie to za sobą wiele radości 🙂 Wspólnie przez długie, długie dni i wieczory czytaliśmy o przedszkolnych historiach, o atrakcjach jakie będą czekać na malucha oraz o tym, że rodzice zawsze wracają 🙂 Przygotowałam już kiedyś wpis na ten temat ( o tutaj) […]

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s