Dzienniczek młodej mamy

Wychodząc z dzidziusiem do domu, w szpitalu, w którym rodziłam każda rodzinka zostaje zaopatrzona w tajemnicze pudełeczka. W środku znajduje się cała masa poradników i próbek. Jedne bardziej potrzebne, inne mniej, aczkolwiek każdy znajdzie coś ciekawego dla siebie. Ja najbardziej zadowolona byłam z jednego, bardzo praktycznego „gadżetu”.
Jako maniaczka wszelakich notatników od razu wyciągnęłam go na komodę w naszej sypialni i wykorzystałam w pierwszych dniach pobytu w domu z maleństwem.

DSC_6192DSC_6195„Dzienniczek młodej mamy” wypełniony jest zwykłymi rubrykami, w których mama lub tata zapisują czynności fizjologiczne noworodka. Ktoś może powiedzieć, to bez sensu, przecież to proste policzyć ile dziecko zmoczyło pieluch, ile spało i ile jadło. Zgadza się proste, ale chyba przez jeden lub dwa dni. Gdy rodzi się maleństwo, człowiek troszeczkę fiksuje….to, co wydawałoby mu się przed porodem oczywiste, dla nowicjusza staje się mega problemem. Poza tym po kilku nieprzespanych nocach i stresie, jaki temu wszystkiemu towarzyszy, dni zaczynają się ze sobą zlewać. Pamiętam, że w pierwszym miesiącu, gdyby nie notatki, nie umiałabym rano powiedzieć ile razy mały Peem budził się w nocy. Dzięki notatnikowi możemy również „mieć pod kontrolą” to, co i kiedy maluch zje i jak zareaguje na to jego przewód pokarmowy. Zalet tak małego, a jakże przydatnego notatnika mogłabym wymienić jeszcze wiele.

DSC_6193 DSC_6194Ja go nieco zmodyfikowałam i moje notatki prowadziłam na zwykłej kartce papieru. U mnie było troszeczkę mniej kategorii: data, lewa pierś, prawa pierś, pielucha mokra, pielucha z kupą, spanie, inne ( gdzie zapisywałam czy podałam wit. D, długość spacerów oraz co nowego zjadłam- aby sprawdzić, czy nie uczuli maleństwa)
Gdy teraz patrze na te notatki, to lekko mnie one przerażają. Karmienie trwające po pół godziny, cyklicznie co 1-2 max 3 godziny, drzemki P w ciągu dnia to raptem 20-40 minut, jedynie w nocy albo na spacerze zapadał w głęboki 2 godzinny sen.

Dobrze, że kobieca psychika wymazuje te wspomnienia, które mogłyby wpłynąć negatywnie na przyszłość i plany na kolejne powiększenie rodziny 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s